Po zabiegu wycięcia migdałków

Po zabiegu wycięcia migdałków
4.5 (90.17%) 116 Głosów

Co robić po powrocie do domu z zabiegu wycięcia migdałków? Co jeść, czego nie jeść, jakich aktywności unikać oraz jak sprawić, by ból nie eskalował i szybko wrócić do pełnej sprawności? Oto porady dla wszystkich, którzy wracają do domu po tonsillektomii.

Napoje

Po zabiegu trzeba jak najwięcej pić, najlepiej zacząć od razu po minięciu narkozy, gdy możemy przełykać. Wprawdzie u niektórych pacjentów po operacji mogą zdarzyć się nudności i wymioty, ale nie mają one związku z przyjmowanymi płynami, a są reakcją organizmu na znieczulenie. Nie powinny utrzymywać się dłużej, niż przez dobę.

Trudności z przełykaniem mogą prowadzić do niechętnego przyjmowania płynów, zwłaszcza przez dzieci. Nie wolno do tego dopuścić, bo szybko może dojść do odwodnienia wyczerpanego znieczuleniem oraz operacją organizmu. Dlatego zaleca się baczną obserwację najmłodszych i niezwłoczny kontakt z lekarzem w przypadku oznak odwodnienia (płacz bez łez, oddawanie moczu mniej niż 2-3 razy dziennie).

Jedzenie

Większość pokarmów w początkowej fazie po zabiegu powinna być przyjmowana w formie płynnej lub półpłynnej. Po wycięciu migdałków niechętnie przełykamy ze względu na ból, ale nie można dopuścić do zbyt długiego tolerowania takiego stanu, bo u małych dzieci może spowodować to blokadę psychiczną. A to prosta droga do utraty wagi, osłabienia i większej podatności na infekcje.

Gorączka

Stany podgorączkowe są normalne bezpośrednio po zabiegu, a także tuż po nim. Ma to związek ze sporą raną po usunięciu migdałków, którą nasz organizm stara się w naturalny sposób jak najszybciej wyleczyć. Jeśli jednak gorączka nie mija po trzech dniach i wciąż jest wysoka, należy skontaktować się z lekarzem.

Aktywność

Po początkowym odpoczynku, należy stopniowo zwiększać aktywność fizyczną. Przez pierwsze dni nie ma jednak mowy o bieganiu, intensywnej jeździe na rowerze itp. Nie poleca się także podróżowania samolotami przez pierwsze dwa tygodnie – przede wszystkim ze względu na forsowną zmianę ciśnienia.

Oddychanie

Zdarza się, że dziecko chrapie podczas spania i całą noc oddycha przez usta. Nie trzeba się tym martwić, bo przyczyną jest zazwyczaj obrzęk gardła po operacji. W ciągu 10-14 dni od zabiegu powinno to minąć, a oddychanie będzie ponownie normalne.

Nieświeży oddech

Po operacji w miejscu migdałków utworzą się strupy. Są one grube, najczęściej białe i są główną przyczyną nieświeżego oddechu, który towarzyszyć nam może nawet przez dwa tygodnie. Strupy odpadną same, najczęściej w częściach.

Krwawienie

Z reguły pojawiają się tylko niewielkie plamki krwi w wydzielinie z nosa lub ślinie. Nie jest to powód do obaw. Alarmujące powinno być jednak krwawienie z jamy ustnej lub nosa. W takim przypadku należy niezwłocznie udać się na pogotowie i nie dopuścić, by krwotok zaburzył proces oddychania.

Ból po zabiegu

Po zabiegu zawsze odczuwalny jest ból w gardle. Niezależnie od tego czy znieczulenie było miejscowe czy całkowite, a także od metody i poziomu inwazyjności zabiegu. Jednak boli nie tylko gardło, gdzie pojawiają się rany po usunięciu migdałków. Ból promieniuje również na ucho, a niekiedy też szyję. W takich przypadkach można stosować leki przeciwbólowe, ale nie można przesadzać z ich dawkowaniem.

40 komentarzy (FORUM) “Po zabiegu wycięcia migdałków”

  1. Ewa napisał(a):

    Zawsze byłam przekonana, że lody po usunięciu migdałków trzeba jeść żeby się zahartować, a nie żeby zapobiegać zapaleniu. Jadłam więc przez wiele tygodni po zabiegu usunięcia migdałków, a teraz się okazuje, że nie miało to żadnego sensu :/ Ale smacznie było 😀

  2. KwasiModo napisał(a):

    Najgorszy jest ten ból po wycięciu migdałków. U mnie trwało to chyba z dwa tygodnie, ale może dlatego, że wycinany miałem boczny migdałek i to w wieku 15 lat, gdy było on już bardzo duży. Ale kłopot był ogromny, bo przez pierwsze dni, nie mogłem nawet przełknąć wody i bardziej nalewałem sobie do ust żeby zmoczyć wargi i jakoś wchłonąć trochę wody.

  3. Seweryn napisał(a):

    Niestety po wycięciu migdałków wiele osób bierze różne leki, w tym i aspirynę. To jest najgorsze. Oczywiście aspiryna sama w sobie nie jest groźna, a często pomaga i to bardzo, ale też rozrzedza krew, więc lepiej nie brać jej wtedy, kiedy krzepliwość jest bardzo potrzebna, czyli po zabiegu wycięcia migdałków. Bo może się to skończyć bardzo źle.

  4. sari napisał(a):

    lat 40 , tonsil. w miejscowym. zabieg nie jest straszny. Problem zaczyna sie gdy znieczulenie puszcza.Pomimo obietnicy lekarka odmowila podania leku p/bolowego na ,,zyczenie,,, tlumaczac ze to za szybko. po 1,5 godz.cierpienia dopiero kroplowka ( mam zdrowe nerki i watrobe). doba tzw. 0 nie jem ,nie pije bo bola przede wzytstkim uszy-blona bebenkowa, a salowe roznosza zypy , kanapki, itd. a pielegniarki ktora ci powie, ze nie wolno niema ! w 2-giej dobie ltylko 2 kroplowki 8.00 i 20.00 , a od 16.00 i 4.00 wyje z bolu . Nikt nie sprawdza ile plynow przyjmujesz- grozba odwodnienia , mozna podlaczyc chocby sama sol fizjologiczna , zeby nawodnic pacjenta.Ale po co. Nawet nie zajrzy na nerke zapelniona lignina, najlepiej chyba zebym sama poszla to oproznic. Uszy bola jak przebijane gwozdziami non stop, nawet nie zwracam uwagi na bol gardla. Lekarze z niedowierzaniem , ze juz bola? tak szybko? pociagac moga 5-6 dobie! Oczywiscie nie dostaje wiecej lekow, ba , nawet nie badaja uszu czy nie robi sie ropien.Antybiotyku tez nie dostaje, bo po co. Na 3 dobe wypis a na nim standart informacja-Pacjent w stanie dobrym…. i wyproszona recepta na lek p/bolowy
    teraz jest 7 doba: pojechalam na kontrol, bo jezyk mi spuchl, bola brzegi/krawedzie i podstwawa jakby byl poparzony, boli tylna sciana gardla, no i oczywiscie non stop uszy-ostry bol i krypty po migdalkach. Oglada mnie 2 lekarzy i zgodnie stwierdzaja ze pieknie sie goi , nie ma powodu do obaw, brak powiklan.
    Coz widocznie mam niski prog bolu, zabieg byl bardzo rozlegly, krypty sa ogromne -ale w panstwowych placowkach nie ma co liczyc na indywidualne podejscie do pacjenta.
    Moje wskazowki, dla takich jak ja:
    zadnych lodow, jogurtow, nic zimnego przez 10 dni
    zadnych kisieli, maja dodany kw.cytrynowy
    pije podgrzane mleko, żółtko na rzadko, masło
    gardła nie płukam , spryskuje ARGENTIN-T ma dodatek srebra
    ze wzg. na szczekoscisk myje tylko zeby przednie
    Pozdrawiam

    • kysio napisał(a):

      U mnie po siedmiu dniach zjadlem bigos….. gardło bolało przez całą noc 🙂

      a po za tym racja, trochę na uszy poszło ale to były tylko lekkie „zarwania w środku”
      Co do szpitala nie wiem gdzie to robiłeś ale w Nowym Sączu dostajesz po operacji z marszu 3 kroplówki + antybiotyk + przeciwbólowy, a w nocy pani przychodzi na salę i pyta czy ktoś potrzebuje przeciwbolowe… i nie ma problemu.
      Bylem dwa razy na tym oddziale i zawsze było miło… oprócz bólu 🙂

  5. Mateusz napisał(a):

    Witam wszystkich miałem.termin do usunięcia migdałów w Szczecinie na Arkonskiej. Strasznie się bałem narkozy ale myślałem ze by pozbyć się tego dziadostwo z bakteriami. Okazało się jak dali głupiego jasia a zabieg miałem pod znoeczuleniem ogólnym. Na sali same kobiety o pomyślałem ze może być ciekawie pani Anastezjolog przełożyła.mi maskę i tylko pamiętaj jej uśmiech i Ładne oczy. Obudziłem się i i wszystko ok. Wiec nie ma czego się bać narkozy i wycięcia

  6. Aga napisał(a):

    Migdałki miałam usuwane tydzień temu, zabieg w narkozie w szpitalu państwowym w Warszawie. Gdy się obudziłam po ok.2 godzinach ból nie do wytrzymania, dostałam kroplówkę i leki przeciwbólowe dożylnie. Lekarz kazał zjeść lody waniliowe lub śmietankowe, niestety mi po tych lodach zrobiło się niedobrze i mdło. Następnego dnia dostałam wypis, lekarz wypisał mi jeden lek przecibólowy na receptę drugi bez recepty i oczywiście antybiotyk, wróciłam do domu, ból po lekach przeciwbólowych do wytrzymania. Najgorzej jest w nocy, gdy leki przestają działać i budzę się co około 3 godz.z olbrzymim bólem gardła, uszu, języka i całej głowy.. Dziś mija 7 doba po zabiegu i ból nie ustępuje. Dla mnie do jedzenia najlepszy jest jogurt naturalny i kefir (oczywiście taki zimy prosto z lodówki;-)

  7. leszek napisał(a):

    miałem wycinane migdałki w wieku 44 lat własnie wróciłem z szpitala znieczulenie ogólne ale dobrze to wspominam .Bez żadnych leków przeciw bólowych bolało mnie ja zwykłe zapalenie migdałków.Co do opieki w szpitalu to naprawdę pierwsza klasa bardzo miłe siostry lekarze wręcz jak z dobrego kabaretu .polecam szpital na zabobrzu obok Jeleniej Góry.

  8. Andrzej napisał(a):

    Wiek 43 lata, właśnie wróciłem z zabiegu. Zabieg we wtorek, przyjęty zostałem w poniedziałek, a wypisany w piątek. Tak jak kilka wpisów wyżej bałem się narkozy (nie wiem dlaczego) ale nie ma doprawdy powodu. Wszystko poszło jak w bajce-po zabiegu obudziwszy się zapytałem czy jestem przed czy po? Potem pojawił się on…ból. Ale okresowo. Gdy puszczało znieczulenie. Najgorzej gdy to przypadało na noc. Ale wtedy śmiało mogłem podejść do pielęgniarki i poprosić o jakiś środek. Nie miałem żadnych nudności i zawrotów głowy, szybko wróciłem na nogi tylko, równie szybko pojawił się głód:)a tu jeść ni jak! Boli. I tu rada od pielęgniarki: jeść zaraz po rozpoczęciu działania znieczulenia (tabletki w domu). Najeść się póki można:) Trzeba się nastawić na ból po operacji i trzeba go przeżyć. Ja miałem dodatkowo spuchnięty ten tylny języczek co powodowało trudności w przełykaniu ale lekarz dał mi zastrzyk i puściło. Polecam szpital w Oławie i doktorów Malczewskiego i Bireckiego jak i cały zespół pielęgniarek.

  9. Beata napisał(a):

    Witam, mam 43 lata i 12 dni temu miałam wycinane migdały. Po prawie dwóch tygodniach jest ok, biorę raz na dobę ketonal i dalej stosuję dietę półpłynną bo chce już mieć to całe gojenie za sobą. Obsługa w Szpitalu Wojewódzkim w Gdańsku super, i lekarze i panie pielęgniarki bardzo w porządku. Na zabieg w znieczuleniu ogólnym najpierw czekałam rok, potem ze względu na ostre zapalenie migdałów zabieg przełożono o jeszcze pół roku, ale warto było poczekać bo mam to już za sobą i anginy kilka razy w roku oraz ropnie okołomigdałowe już nie wrócą!!!! polecam ten szpital i pozdrawiam.

  10. babcia napisał(a):

    Moja 18 letnia wnuczka miała tydzień temu wycinane migdałki lekarz usunął jeden i na sali operacyjnej dostała 1 krwotoku po przywiezieniu ją na sale dostała 2 krwotoku .Została wprowadzona w śpiączkę i znalazła się na ojomie – na intensywnej terapi oddychała za nią maszyna wczoraj ją przwewieżli na odział laryngologi wiem że lekarze mają pietra bo byl stan krytyczny na dzień dzisiejszy on nadal jest zły zastanawiam się jak mogło do tego dojść

  11. konik napisał(a):

    Witam
    Jestem 2 dobę po wycięciu migdałków. Obydwa były duże i zajete ropą. Aktualnie Biorę nimesil raz na 12 godzin i nawet jest ok. Jem zaraz po tym jak środki zaczynają działać. Dodatkowo mam przepisany antybiotyk oraz doraźnie tramal gdyby ból się zaostrzył. Najbardziej przeszkadza mi opuchlizna języka. Pozdrawiam ciepło wszystkich po wycięciu migdałków.

  12. Wioletta napisał(a):

    Dziś będzie trzecia doba od zabiegu usunięcia migdałków bocznych. Wiele się nauczyłam przed zabiegiem żeby wiedzieć na co się szykować. Bałam się bardzo,nie samego zabiegu bo wiedziałam że będzie pod znieczuleniem ale tego co będzie potem. Dziś mogę napisać dla wszystkich którzy mają zabieg przed sobą. Każdy organizm reaguje inaczej żadna nowość,w moim przypadku poszło super. Nie wiem może jest to także znaczenie gdzie się miało ów zabieg. Mogę polecić szpital w Ochojcu Katowice. Fajny ordynator bardzo miłe i troskliwe pielęgniarki. Zabieg miałam 11.01.17 r. Po wszystkich koniecznych badaniach,ok 10:40 zawołali mnie na salę tam dostałam znieczulenie miejscowe i dożylne jak poczułam że jestem po kilku lampkach wina zaczęło się,bolalo ale nie tak żeby nie można było wytrzymać. Nie miałam poczucia czasu ale wydawało mi się że to trwało 20min. Pisząc to jestem już w domu,nic mnie nie boli mam antybiotyk czopki przeciwbólowe których nie muszę brać i Nimesil. Fakt boli przy połykaniu śliny ,ale język nie bolał mnie wcale,zadnego krwotoku nie miałam,i jeść można normalnie tylko wiadomo że papki żeby nie podrażnić ran. Stosujcie się do wskazań lekarza a będzie dobrze. Powodzenia

  13. A napisał(a):

    Dzisiaj mija 1 doba po usunięciu migdałków. Zabieg miałam w znieczuleniu miejscowym, prosiłam o znieczólenie ogólne, jednak Pani doktor poinformowała mnie, że nie wycinają migdałków w znieczuleniu ogólnym od 16 roku życia. I tak przeżyłam największy koszmar w moim życiu. Lekarka podała znieczulenie, ukłucia bolały, ale był to ból do zniesienia. Niestety znieczulenie przestawało działać już po 5 minutach, i wtedy czułam rozrywający ból. Krew się lała i łzy się lały z bólu. Musialam mieć podawane znieczulenie 4 razy, bo inaczej bym zemdlała. W trakcie zabiegu zaczęłam się dusić i zwymiotowałam krwią prosto na lekarkę. Cały zabieg trwał ok. 30 minut. Rada dla osób, które będą miały wycinane migdałki – jeżeli macie taką możliwość, wybierzcie narkozę. Zaoszczędzicie wiele cierpień i nerwów. Pozdrawiam

  14. To jaB napisał(a):

    Witam wszystkich . Mam 23 lata 20.02.2017 miałam zabieg , pierw głupi jaś , później narkoza ogólna ,jest ok . Po wybudzeniu ból niesamowity,nie wiedziałam co robić , dali mi od razu kroplówkę , minimalnie lepiej.. Parę godzin snu i od nowa bardzo trudny dzień , druga noc chce się wymiotować ból jest nie do opisania ,myślałam że gorzej być nie może. A jednak dzień 3 po zabiegu dostałam rano kroplówkę ,wypis do domu ,jest w miarę, nadeszła noc i znów nie wiedziałam co robić , czopki i przeciw bólowe nic nie pomagają jest mega ciężko , nie daje rady ;( Po lodach jest jeszcze gorzej , nie jestem w stanie zjeść serka , ledwo przełykam rumianek . Pomóżcie

  15. Piotr napisał(a):

    witam mam47l 02.03 2017 jestem po zabiegu usuniecia migdalow a byly spore do zabiegu podchodzilem 3 razy 1 razem profesor odstapil od wyciecia migdalow gdyz grozilo to zejsciem z tego swiata poniewaz w prywatym szpitalu brak bylo naczyniowca wiec musielismy zabieg odlozyc na dwa na nastepne tygodnie do 2 marca gdyz tetnice szly blisko migdalow i inaczej zyly czyli inny splot zyl wiec nie bylo to takie proste jak sie wydaje polecam zabieg u dobrych specjalistow moze okazac sie ze prosty niby zabieg moze doprowadzic do zejscia jak w moim przypadku gdzie inaczej byly umiejscowione tetenice i zyly zabieg mialem robiony przez samego super Profesora w Klinice Garbary ,co do bolu zaczelo bolec bo musi bolec ketanol lagodzi bol da sie wytrzymac lepiej pocierpiec niz chorowac na anginy w moim przypadku byly nie do zniesienia i tak za dlugo zwlekalem z ich usunieciem pozdrawiam wszystkich i polecam zrezygnowac z palenia co grozi rurą w przełyku

    • Janusz 42 napisał(a):

      Piotr, proszę napisz gdzie poddałeś się tego zabiegu. Ja też muszę mieć wycięte migdały, ale zwlekam, bo nie wiem gdzie znajdę profesjonalistów. Na Twoim przypadku widać profesjonalizm lekarza prowadzącego zabieg.
      Nie chcę stać się ofiarą brawurowym eksperymentom rutyniarzy. Chciałbym by zespół był świadomy zagrożeń i gotowy na trudne sytuacje, jak np. Krwotok.

  16. Krystyna napisał(a):

    Często słyszymy, że usunięcie migdałków podniebiennych to nic takiego, dzieci wytrzymują, tymczasem jest to zabieg bolesny. Mam uschnięte migdałki 4 dni temu (mam 60 lat) i piszę żeby poradzić opiekunom dzieci, które jeszcze nie potrafią wyrazić swoich spostrzeżeń. Gdzieś przeczytałam „dzieci niechętnie przyjmują płyny”. Nie przyjmują bo nie mogą przełknąć. Woda rozlewa się po jamie ustnej, piecze rana po migdałkach, która jest opuchnięta i nie można przełykać. Po ok. 1 dniu (tak było w moim przypadku) po podaniu antybiotyków i środków przeciwbólowych opuchlizna mija i można przełykać płyny. Najlepsze jest mleko, słodkie szejki, jogurty pitne bez kawałków owoców i niekwaśne. Nie mogłam przełknąć kleiku z kaszy manny. Kleik okleja ranę, i grudki kaszy uwierają. Kleik z kaszy mannany bardzo zły pomysł na dietę po wycięciu migdałków. Lepiej się połyka potrawy rzadsze z miękkimi kluseczkami. Dziś już 4 dzień i mogłam przełknąć zmiksowane jarzyny i rosół z makaronem. Podziwiam dzieci, które to tak dzielnie znoszą, bo nie jest lekko, gardło boli i piecze a do tego objawy znieczulenia.
    Nie spodziewałam się, że tak będzie ciężko podobno w przypadku typowym bez komplikacji.

  17. Emila napisał(a):

    Dziś minęła 6 doba po usunięciu migdałków. Przed zabiegiem miałam podanego głupiego jasia i znieczulenie miejscowe. W trakcie zabiegu jeszcze dwulrotnie podano znieczulenie (leciały mi łzy, nad którymi nie mogłam zapanować przez głupiego jasia). Niestety były jakieś zrosty, więc musiało być łyżeczkowanie. Cały zabieg trwał ok 1,5 h. W dobie po zabiegu wymiotowałam krwią. Ból nie do zniesienia mimo podanych p/bólowych dożylnie. Dostawałam też antybiotyk. Po 4 dobach zoatałam wypisana do domu. Język i szyja bardzo opuchnięta. Nie mogłam mówić. Dopiero w 5 dobie puścił szczękościśk. Jem kiśle, budynie, kaszki bo mniej boli. Biorę 2 razy na dobę Nimesil i psikam gardło aerozolem.

  18. Roza 30 napisał(a):

    Moj 6 letni syn mial wycinany migdalek w srode dzis jest piatek poszlo gkadko zabieg byl w znieczuleniu ogolnym trwal 30 minut od razu po zabiegu pozwolono mi byc z synkiem na sali pooperacyjnej ani razu nie skarzyl sie ze cos go boli nie ma problemow z jedzeniem ani piciem lekow tez zadnych nie bierze tak ze nie ma czego sie bac

    • Marta napisał(a):

      Bo to był tzw. trzeci migdał… po tym zabiegu nic nie boli i można normalnie jeść oraz pić (wiem, bo też miałam go usuniętego w tym wieku). A to jest wątek o usunięciu migdałków podniebiennych, więc proszę nie porównywać dwóch różnych rzeczy 🙂

  19. Gosia napisał(a):

    Przy zażywaniu koncentratu z pierzgi pszczelej organizm szybko dochodzi do siebie. Stosowałam na sobie i polecam każdemu, pierzga ma multum witamin przez co organizm szybko się regeneruje. Ja zażywałam w tabletkach „bee pearl” i moim zdaniem są najlepsze.

  20. paula napisał(a):

    Witam. Wczoraj miałam usuwane migdaly laserowo. Lekarz mówił ze były w bardzo złym stanie. Nie mam krwi w buzi tylko całe migdałków są pokryte białymi śrubami. Jedyne co mnie martwi to to że one nadal są, tak jakby lekarz zmniejszył ich powierzchnię ale nie usunął całkowicie. Boje się ze ból i kasa pójdą w błoto.

  21. wojtek napisał(a):

    Cześć! Mam 26 lat. Jestem po 4. dobie od zabiegu. Migdaly przerosniete z przyrostami wiec bardzo duże rany. Pierwsza doba. Brak mozliwosci przelykania, nic nie jadłem, ból. Druga gorsza od pierwszej. W nocy nie spałem, kaszlalem nie mogłem nic przełknąć. Ciągle jeciałem na przeciwboliwym. Trzecia doba czulem się rewelacyjnie! Był ból ale głowa nie boli, uszy w porządku języczek mniej opuchniety, samopoczucie bardzo dobre. I kolejny dzień również w porządku. Zabieg w Sanoku ( termin od reki) a z domu do szpitala mam około 200 km. Opieka pielegniarek na 5 tke a lekarze kompetentni!

  22. B napisał(a):

    Zabieg 22.09.2017 wypis do domu 25.09.2017. Sam zabieg na znieczuleniu ogólnym… Rozległy okropne przerost, zrosty i trzeci migdał. Operacja ponad 1.5h. Po operacji królówka przeciwbólowa, zakrzepowa, antybiotyk. Co 6 h mogłam prosić o znieczulenie. Podawano mi na przemian pyralgina, paracetamol i ketonal co 12h. Obecnie 5 doba… Czyje się fatalnie organizm osłabiony jak nigdy. Ból gardła, szyi, uszu-a uwierzcie mam bardzo wysoki próg bólu. Jem same płynne rzeczy i papki. Jedzenie i picie to codzienna walka o każdy kęs i łyk. Gardło pukam rumiankiem. Obecnie nie można jeść lodow-powoduja infekcje. Opuchlizna powolutku schodzi-patrzac na obwód szyi. Mam nadzieję że już niedługo będzie dobrze. A sam zabieg okaże się dobrą decyzją. Pozdrawiam.

  23. Natalia napisał(a):

    Witam 😉 czy ktoś miał po zabiegu szczękościsk .ja już mam 7 dobę i nie wiem co robić. Dostaje antybiotyk który ledwo przełykam ile to może trwać ?

  24. Matik napisał(a):

    Jestem już 11 dni po zabiegu ból cały czas silny stosuje na dzień 2x nimesil.. rano jak wstanę to najgorzej nie jest ale od południa się zaczyna i do wieczora coraz gorzej… ale jeśli chodzi i sam zabieg miałem robiony pod narkoza i szczerze mówiąc nic strasznego

  25. Łukasz napisał(a):

    Witam,
    35 lat.Miałem wycinane migdały 3 tyg temu pod narkozą.Po zabiegu w ten sam dzień było super nawet nie bolało ale zaczeło się później – najgorsze były doby 3,5,6,7,8. Bardzo bolało do 10 doby.Około 14 doby ból puscił.
    Ketonal 3 razy dziennie ( 6 rano 14 i 21 tak brałem kroplówki). Bez ketonalu nie dało rady jeść.Przełykanie śliny koszmar. Po 10 dobie skończyłem brać ketonal i zamieniłem na paracetamol ale brałem tylko 2 dni. Wypis ze szpitala na dobę 5.(2 tyg zwolnienia )Lekarka powiedziała że ogromne miałem migdały. Ludzie różnie w szpitalu u mnie wychodzili najszybciej na 3 dobę a jeden siedział 10 dób – ale dostał krwotoku podczas zabiegu.
    Schudłem 4 kilo, w pasie straciłem 3 cm. Dziś równo 3 tyg i mam jeszcze na migdałach to białe coś ale coraz mniej – odpada. Po zabiegu zniknął mi katar który miałem całe życie plus zatkany nos jest o wiele mniej zatkany. Przestałem chrapać.A czy będą przewlekłe infekcje – gardłą które miałęm do tej pory – zobaczymy.(dlatego robiłem zabieg bo cała wiosna i jesień chore gardło po 2-3 anginy rocznie.)
    Ale powiem tak. Moje gardło i okolice nigdy nie były tak ładnie różowe jak są obecnie. Zawsze przekrwione czerwone i z białymi czopkami …teraz miód malina. Powiem tak na chwilę obecną te moje dwa tyg cierpienia były tego warte.
    Robiłem zabieg – Lublin dawny szpital kolejowy na Kruczkowskiego – Dr. Zawiślak i Pani Misiewicz – polecam wspaniały zespół. Obsługa pielęgniarska – byłem w szoku. Biegały koło nas jakbyśmy wszyscy byli jakimiś VIPami. Leżałem kilka razy w różnych szpitalach i zawsze byłem traktowany jak zło konieczne a tu…pielęgniarki są wspaniałe, pomocne ciepłe, miłe. Wszystko wytłumaczą. Jedzenie – pyszne – coś czego nigdy bym nie napisał o jedzeniu szpitalnym – a jestem wybredny.
    Mam nadzieję że ktoś skorzysta z moich doświadczeń.
    Pozdrawiam.

  26. Sebastian napisał(a):

    Zabieg miałem robiony w znieczuleniu miejscowym, od samego początku prosiłem o jak najmocniejsze i zabieg przebiegł całkiem „przyjemnie”. Natomiast najgorzej było gdy znieczulenie puściło, takiego bólu w życiu nie czułem i utrzymywał się przez całą dobę tak że nie byłem w stanie malutkiego łyka wody wziąć i podawane kroplówki przeciwbólowe zupełnie nic nie pomagały, dopiero po ponad 40h od zabiegu udało mi się posiorbać trochę zimnej zupy. Dzisiaj mija 8 doba od zabiegu i czuję się całkiem nieźle mimo że odczuwam jeszcze ból który jest najgorszy po przebudzeniu przez wysuszoną śluzówkę ale po nawilżeniu już jest dpbrze tak że prawie nie czuję że już miałem coś robione, problem tez jest jeszcze z jedzeniem pieczywa, ale gdy zmoczę go herbatą lub czymś innym to jest już okej. Większe problemy sprawia mi ból szyi w okolicach żuchwy przy jakimkolwiek drobnym wysiłku ale już też stopniowo ustępuje. Przez cały okres od wyjścia ze szpitala stosowałem aloes, szałwię z rumiankiem, olejek cbd i witaminy i nie musiałem nawet brać leków przeciwbólowych.

  27. Oliwia napisał(a):

    Witam. Mam 14 lat i 07.12.2017 będę jechać na zabieg wycinania migdałków. Bardzo się tego boje, ale myślę, że będzie okej… Prawdopodobnie w szpitalu będę do 3/4dni, ale to zależy od mojego stanu. Powiedźcie mi czy sam zabieg boli, i czy według was będę miała narkoze, czy też inne znieczulenie 😉 słyszałam ,że po zabiegu pojawia się opuchlizna na szyi i bóle gardła, jak również ból głowy i uszu… Czy to prawda? Proszę o opinie ludzi, którzy są bardziej doświadczeni w tym. Serdecznie pozdrawiam 😉

  28. Aga napisał(a):

    Witam, miałam zabieg usunięcia migdałków 4 dni temu we wtorek . Zabieg metodą koblacji. Ból tragiczny nie myślałam, że będzie aż tak źle. Bez środków przeciwbólowych nie dałabym rady. Po migdałkach mam dziury jak po bombie i w zwiazku tym chciałam spytać czy one takie zostaną? Czy to się jakoś zrośnie? Starałam się coś jeść ale wlaśnie jedzenie wpadało w miejsce dziur i potem wywoływało kaszel co dodatkowo bardzo bolało. Boje sie ze to tak zostanie i kazde jedzenie bedzie tak wygladac :/.To co mnie również martwi to to, że nawet jak jem bardzo łagodne produkty typu budyń czy zmiksowany banan z mlekiem to gardło mnie piecze. Dodatkowo czasem jak pije woda ucieka mi przez nos….. miał tak ktos? Zaczynam sie martwic czy to minie. Migdałki usuwałam bo znajdowała się w nich ropa było mnóstwo czopów migdałkowych. O dziwo angin nie miałam, ale częste infekcje juz tak. Zaczynam miec watpliwości czy dobrze zrobiłam, że je usunełam ;/

  29. Gabi napisał(a):

    35lat. Przewlekłe zapalenie migdałków.
    Zabieg pod narkozą, w szpitalu WAM w ŁODZI.
    Lekarze i pozostały personel szpitala jest na 5+ 🙂
    W placowce byłam tylko 1 dobę, zostalam wypisana z receptą na antybiotyk i wskazanie p.bolowego środka.
    Dokupilam uniben (odpowiednik tantum verde), zeby opanować ból.
    W 4dobie odczucia są już do zniesienia, ale niesmak i gorycz w ustach jest bardzo nieprzyjemna. Ciekawe kiedy to minie, bo wszystko smakuje jednakowo i gorzko…
    Faktycznie picie wody i przełknięcie czegokolwiek graniczy z cudem, no chyba że wczesniej przyjmę lek p.bólowy. Papki, kisiele i dobrze przeżute, miękkie pokarmy juz mnie wkurzają, ale trudno. Znoszę to dzielnie.
    Mam nadzieję, że po tym zabiegu przestanę wiecznie chorować.
    Powodzenia wszystkim rekonwalescentom.

  30. Monika napisał(a):

    W wieku 30 lat zdecydowałam się na wycięcie migdałków, ponieważ miałam ju dość angin i notorycznego bólu. Nie wspominając o nawracającym zapaszku. Zabieg miałam robiony w Jeleniej Gorze na Zabobrzu – znieczulenie miejscowe, głupi Jaś, szybka akcja dosłownie chwile trwało samo wycięcie. Pobyt w szpitalu wspominam jak przez mgle – zostałam dwie doby. Szpital skromny, ale lekarze i pielęgniarki pierwsza klasa. Rano i wieczorem kroplówka i antybiotyk. Jestem 5 dzień po zabiegu, bez leków przeciwbólowych trudno funkcjonować, ale poza papkami zaczynam jeść już zupy, sałatki. PrZy połykaniu wciąż boli, pomimo znieczulenia. Ale to pikus przy wcześniejszym chorowaniu.

  31. ewa napisał(a):

    jestem w szóstej dobie po zabiegu wiek 50 lat. zabieg w znieczuleniu ogólnym -super w szpitalu w trzecią dobe wypis kroplówki p/bolowe co 4 godziny opieka swietna. obecnie bol gardła a zwlaszcza uszu i żuchwy haniebny , noce nieprzespane ciekawe jak długo to potrwa . zabieg w szpitalu w katowicach-świetochłowicach

  32. Semi231 napisał(a):

    Witam .
    Zabieg miałem 7 dni temu w znieczuleniu ogólnym . Super polecam . Pierwsza doba i druga na kroplówkach w szpitalu , coś przeciw obrzekowi , antybiotyk i przeciwbólowe . W domu 3 doba ok 4 ,5,6 straszny ból , po antybiotyku wysuszona slozowka . Strasznie promieniuje do uszu i na zeby . Już mnie boli wszystko od tabletek . Jem tylko płynne rzeczy . Czekam aż minie ,nieważne kiedy ważę żeby jak najszybciej . Angin w roku 8-12 . Mam nadzieję że warto cierpieć
    Pozdrawiam i życzę wytrwałości

  33. Ada napisał(a):

    Witam,
    Mam 21 lat, 10 dni temu miałam wykonaną tonsillektomie ze względu na przewlekłe zapalenie migdałków.
    Na salę operacyjną zabrano mnie około 11, przed zabiegiem został podany lek przeciwbólowy dożylnie , znieczulenie ogólne. O godzinie 12:17 byłam już w pełni przytomna, bólu nie czułam, po upływie 3 godzin w końcu mogłam napić się wody, piłam dużo mimo trudności w przełykaniu, zjadłam też Danio. Pielęgniarki co chwilę przychodziły i pytały się o samopoczucie, proponowały leki przeciwbólowe. Nie było ani jednego momentu, w którym pomyślałabym, że „takiego bólu jeszcze nigdy nie miałam”. Ostatni lek przeciwbólowy wzięłam, a właściwie dostałam w szpitalu na 2 godziny przed wypisem. Dzisiaj ostatni dzień brania antybiotyku. Ból jest delikatny, przy przełykaniu zwłaszcza, kiedy gardło i śluzówka są wysuszone. Język do wczoraj był dość opuchnięty, ciężko było nim manewrować. Często ból promieniuje na uszy. Staram się pić bardzo dużo wody mineralnej, powoli wracam do normalnej diety (dzisiaj na obiad sznycelki z indyka). Najgorsze jest uczucie „przeszkody w gardle” i strach podczas kochania, że „pójdą szwy”, oraz wrażenie, że resztki jedzenia nawet sprzed tygodnia są, gdzieś tam poprzylepiane. Tak jak u poprzednika po wyjściu ze szpitala na szczęście odbyło się bez leków przeciwbólowych.

  34. Wiktoria napisał(a):

    Witam mam 16 lat
    Zabieg miałam 13 marca, wypuścili mnie 15 marca. Operacja w znieczuleniu ogólnym, dostałam głupiego Jasia. Po wszystkim gdy się obudziłam nic nie bolało dopiero poprosiłam o przeciwbólowe w nocy. Teraz jestem 3 doby po zabiegu. Biorę Nimesil i najgorzej z bólem jest rano po obudzeniu się. Mam nadzieję że to wszystko się skończy bo trudno mi jeść w kółko te kaszki itp. Teraz będę jadła zmiksowany rosół oczywiście na zimno, ale to zawsze coś. W gardle robią już się białe strupy może to w końcu odpadnie. Pozdrawiam tych którzy mają to jeszcze przed sobą…. Przeżyjcie

  35. Jazka napisał(a):

    Witam,
    Zabieg miałam 20 lipca w znieczuleniu ogólnym. Sam zabieg ok… Po zabiegu kroplówki przeciwbólowe, tak więc również bez żadnych objawów. Na następny dzień wypis z recepta na antybiotyki i przeciwbolowe. Nie wiem wydaje mi się, że gojenie i ból zależy od organizmu. Ja po wyjściu ze szpitala przez 3 dni brałam po jednej tabletce przeciwbólowej… Od 4 dnia już zaprzestałam ich przyjmowania gdyż ból był do zniesienia. Oczywiście jest pieczenie przy przełykaniu ale bez przesady do przezycia… Wazne by pokarmy były plynne, polplynnne i zimne… Dziś mija 10 dzień…. Zadnych krwotoków, zadnych powikłan, nadal boli przy przełykaniu i ziewaniu… Najwazniejsze by po kazdym jedzeniu plukac gardło przegotowaną woda z łyżką wody utlenionej… Jedyne na co teraz czekam to odpadanie tych białych strupów, włokniaków… Mam nadzieje, że juz powoli zaczną się odrywać… Reasumując nie ma się czego bać… Jesli macie problem z migdałkami wycinajcie, bo w pewnym wieku nie spelniaja one juz zadnej funkcji i lepiej się ich pozbyć… Pozdrawiam i powodzenia przyszłym bezmigdałkowcom.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.