Dieta po usunięciu migdałków

Dieta po usunięciu migdałków
4.5 (90.6%) 100 Głosów

Od czterech do sześciu godzin przed operacją usunięcia migdałków nie powinno się już nic jeść, ale po niej można zacząć uzupełnianie braków energetycznych tuż po tym, jak skończy się działanie narkozy. Bogate w wartości odżywcze pokarmy pomogą bowiem w szybszym powrocie do zdrowia.

Usunięcie migdałków to zabieg, który znacznie obciąża organizm – nie tylko dziecka. Dlatego zarówno przed, jak i po operacji pokarmy powinny być wartościowe, z wysoką zawartością minerałów i witamin. Badacze stwierdzili również, że im krótsza głodówka przed zabiegiem, tym szybciej wraca się do pełnej sprawności i zdrowieje. Ostatnie płyny pić można do dwóch godzin przed, a pokarmy w postaci stałej przyjąć można 4-6 godzin przed narkozą.

Po zabiegu początkowo konieczna jest dieta płynna i półpłynna, aby nie podrażniać ran i nie spowodować krwotoku. Ale niektórzy lekarze są zdania, że jak najszybciej należy powrócić do spożywania zwykłych posiłków, w których jest więcej wartości odżywczych – pozwala to po prostu szybciej wyzdrowieć. Nikt jednak nie potrafi sprecyzować kiedy powinno to nastąpić, bo ważne jest też nieprzeciążanie ran oraz organizmu. Szacuje się, że dieta płynna i półpłynna powinna trwać nie więcej niż 6-8 godzin. Potem można zacząć delikatnie wprowadzać normalne produkty. Początkowo kasze czy gotowane jajka, później ziemniaki, mięso, a ostatecznie normalne posiłki, które mają największą wartość energetyczną.

W przypadku małych dzieci, dieta papkowata powinna być stosowana zawsze, kiedy jest zagrożenie wymiotami. Najważniejsze jest, by miała odpowiednią zawartość białka. Nie można jednak przesadzić, bo dieta powinna być lekkostrawna, by wycieńczony operacją organizm nie musiał się zbytnio wysilać. Także dlatego wykluczone są pokarmy smażone oraz powodujące wzdęcia. Trzeba więc odstawić przyprawy, a także kapustę, ogórki i cebulę.

Dobrze sprawdzają się ziemniaki puree z masłem lub z oliwą, pasty jajeczne i rybne, pasty z wędlin, marmolada, rozmoczone w mleku pieczywo pszenne, koktajle mleczno-owocowe, musy jogurtowo-owocowe, mleko i jego przetwory, zupy kremy, lane ciasto, kisiele i budynie, zmiksowane lub przetarte owoce i warzywa, zmielone mięsa i pulpety z sosami, risotto z sosem, makaron nitki z sosem. Wraz z ustępowaniem objawów ze strony gardła należy stopniowo powracać do normalnej konsystencji posiłków – mówi mgr inż. Edyta Kuzara, dietetyk.

Ważne są również produkty zbożowe. Nie można także zapominać o drobiu i jajach, w których mamy łatwo wchłanialne białko, odbudowujące nie tylko mięśnie, ale i inne tkanki po wysiłku i uszkodzeniach. Organizmowi dostarczają też cynku, żelaza i potasu oraz witamin. Ważne są też wielonienasycone kwasy tłuszczowe, które znajdziemy głównie w rybach morskich – śledziu, makreli, sardynkach, łososiach oraz tuńczykach. To właśnie one przyspieszą regenerację ran, bo wpływają na odbudowę błony śluzowej.

W diecie powinny znaleźć się także warzywa i owoce, a dzięki ich bioaktywnym składnikom zwiększy się odporność na choroby. Zrezygnować należy jednak z cytrusów, a nawet pomidorów i ogórków. Powinno się również praktycznie całkowicie zrezygnować z soli, nawet w ilościach do tej pory dodawanych do posiłków. Ma ona negatywny wpływ na błonę śluzową gardła i może powodować pogłębianie się lub zahamowanie leczenia obrzęku pooperacyjnego. Ważne jest także podawanie głównie zimnych posiłków, co pomoże obkurczyć naczynia krwionośne. Dzięki temu przełykanie będzie znacznie mniej bolesne.

W żywieniu dzieci po zabiegu usunięcia migdałków można zastosować także produkty zaliczane do specjalnej grupy żywności tj. specjalnego przeznaczenia żywieniowego. Preparaty te są zwykle dostępne w aptekach i można je stosować, jako gotowe posiłki, bądź dodatki do nich, które zwiększają wartość energetyczną oraz udział określonych składników odżywczych w diecie – dodaje dietetyk Edyta Kuzara.

Oprócz jedzenia, należy też zwrócić uwagę na leki, jakie dziecko przyjmuje. Jeśli stosowana jest antybiotykoterapia – a stosowana jest przy usunięciu migdałków praktycznie zawsze – należy podawać dziecku probiotyki. To drobnoustroje, które poprawiają funkcjonowanie przewodu pokarmowego, chroniąc go przed wyniszczającymi skutkami ubocznych działań antybiotyków. Można je podawać w mleku lub zupie, albo mieszając na łyżeczce z jakimś przysmakiem. Z doświadczeń rodziców wynika jednak, że najczęściej to właśnie mleko sprawia, że ich smak jest niewyczuwalny.

62 komentarzy (FORUM) “Dieta po usunięciu migdałków”

  1. Misio napisał(a):

    Za moich czasów lekarze zalecali jedzenie lodów żeby się zahartować, a teraz się okazuje, że po wycięciu migdałków chodzi o uśmierzenie bólu 🙂 Ciekawostka – bo dla mojego dziecka był to zdecydowanie najprzyjemniejszy element terapii po zabiegu, którego się panicznie bał. Ale jak zwykle okazało się, że trochę na wyrost bo usunięcie migdałków zajęło może z 30 minut razem z całym przygotowaniem zabiegu.

  2. Kizlar napisał(a):

    Ja po usunięciu migdałków myślałem, że się zhaftuję jak dostałem trzecie raz z rzędu kisielek, a na drugie owsiankę… Nie wiem ile na takiej diecie można wytrzymać, ale dla mnie zdecydowanie najgorsze w wycinaniu migdałków było właśnie jedzenie po zabiegu. A właściwie picie, bo ciągłych zupek i papek nie można nazwać jedzeniem. Jak tylko się dało, od razu przeszedłem na prawdziwą dietę.

  3. Kasia napisał(a):

    Jak to czytam, to dochodzę do wniosku, że właściwie ta dieta jest tak zdrowa, że warto ją stosować nie tylko po zabiegu wycięcia migdałków. Przecież raz na tydzień i tak każdy je coś na mieście, jedzie na obiad do rodziców, idzie na imprezę i td. Więc urozmaicenie będzie. A przez pięć dni w tygodniu będzie się po prostu żywił zdrowo. Ps. nie oczekuję premii za pomysł racjonalizatorski.

  4. Piotr napisał(a):

    Witam,
    jestem po zabiegu tonsilektomi. Zabieg mialem w poniedziałek 01.06 br. W krakowie.
    w razie jakis pytań piszcie !!!
    Balem sie bardzo a nie potrzebnie

  5. korfanty napisał(a):

    Rzeczywiscie bardzo ciezko jest przez pierwsze dni, prawie wcale nie da sie jesc

  6. Justyna napisał(a):

    Jak to jest z nabialem? Jeden lekarz mówi że bez tych dobrych bakterii/ żywych kultur bakterii inny mówi że wszelki nabiał…

  7. Ola napisał(a):

    Cześć, Ja zabieg wycięcia migdałków miałam 12/08/2015 (po przebudzeniu dostałam krwotoku i zabrali mnie od razu na sale operacyjną, kolejny raz uśpili i zaszyli, żeby zatamować krwotok) dziś jest 16/08/2015 a ja mam ogromne problemy z przełykaniem wody. Ból jest straszny, do tego bardzo bolą uszy. Przy każdej próbie przełknięcia wody strasznie się dławię i ciężko mi oddychać. O próbach jedzenia czegokolwiek zmiksowanego szkoda gadać, wszystko przykleja się do ran i mam odruch wymiotny, zaczynam kasłać i boli jeszcze bardziej. Przez to, że mam takie problemy z połykaniem nie mogę nawet wypić rozpuszczonego w wodzie antybiotyku i środków przeciwbólowych. Nie mam już na nic siły i jestem strasznie osłabiona. Nie wiem już co robić.

    • Ola napisał(a):

      W szpitalu powinnas dostawac kroplowki, tabletki mi na krotko 2-3 godzin pomagaly w walce z bolem….tez mialam krwawienie na 3 dzien po zabiwgu i, tez w szpitalu wyladowalam, ale tylko kroplowki przeciwbolowe jeszcze jakos mi pomagaly…w domu tylko czopki Diclofenac dzialaly 7 godzin, bol trwal 10 dni, ale byl tak ogromny ze tez praktcznie nic, nie jadla, chcialam tylko przezyc ten bol…..

  8. marcin napisał(a):

    Ją mialem usuwane w piątek 11.09 tez mam problemy z przelykaniem,zabieg trwał u mnie długo bo o 9 zasnalem a obudzilem o 12 lekarz miał problem z usunięciem migdalow strasznie mocno się trzymały!Wydaje mi się że obudzilem się podczas opreracji widziałem lekarzy i chciałem ich pobić,po przebudzeniu pierwsze co się pytałem to czy byłem agresywny!

  9. Filip napisał(a):

    Zabieg miałem 2 października. Znieczulenie miejscowe. Mimo tego czulem straszny ból. Mam 18 lat a darlem się jak.male dziecko. Dzien po jem juz serek danio pije wode i jem zupy szpitalne. Mimo.kroplówek przeciwbólowych boli jak cholera.

  10. Marcela napisał(a):

    Zabieg miałam w czwartek dziś jest sobota…w dzień zabiegu wszystko było ok nie jadlam nie piłam…na drugi dzień rano super zjadłam jogurt kisiel trochę ziemniaków…aż do późnego popołudnia zaczął się dramat ból ból i jeszcze raz ból…dostałam kroplowke paracetamol i nic. Dopiero po zastrzyki z ketonalu poczułam ulgę mogłam coś połknąć i trochę mówić…właśnie wychodzę do domu i pierwsze co lecę do apteki po ketonal bo bez tego nie dam rady. Mam już wlokniaki czyli biały nalot wiec wszystko zaczyna się goic dość szybko. Jest to najbardziej nieprzyjemne uczucie jakie miałam…ale mam nadzieje ze warte cierpienia bo anginy wykańczaly mnie totalnie. Ja ciągle sobie tłumacze to tylko kilka dni z całego życia później będą tylko wspomnienia. Powodzenia 😉

  11. Magda napisał(a):

    Witam wszystkich cierpiących. Jestem w 7 dobie po zabiegu i dopiero dziś czuje się ok. Po zabiegu w ten sam dzień wróciłam do domu . Przez dwa dni było ok ból taki sobie ale 3 dnia się zaczęło. Ból gardła, uszu,zębów i głowy oraz powiększone węzły chłonne. Lekarz zapowiedział ze tak właśnie będzie i ból zaczyna doskwierac właśnie ok 3-4 doby po zabiegu. Tak jak wyżej wspomniałam jestem w 7 dobie od wczoraj nie wzięłam leków przeciwbólowych. Jeśli chodzi o leki polecam Nimesil i pyralgine 500. Dużo wytrwałości pamiętajcie że każdy nowy dzień nawet jeśli nie czujecie poprawy to kolejny dzień który zbliża do końca tego słabego czasu. Pozdrawiam

  12. Paula napisał(a):

    Ja jestem w 4 dobie po zabiegu. Mialam w poniedziałek a wyszlam ze szpitala w środę. Usunięto mi dwa boczne i trzeci migdalek czyli komplet. Mogę powiedzieć ze dopiero dzisiaj mogę w miarę mówić. Wczoraj dopiero obrzęk języka ustapil. Nadal jestem na diecie plynnej. Mój dzień wygląda tak:zaczynam od kaczki mannej rzadkiej później jem jakiś jogurt maly naturalny na obiadek mama gotuje i miksuje mi zupę później znowu jakiś jogurt lub plynny kisiel. Od poniedziałku schudlam juz 6kg co mnie bardzo cieszy. Jak myśli cię dlugo potrwa bol . Jest juz do wytrzymania bo wczesniej myslalam ze o szaleje ale jednak chcialabym żeby calkowicie przestalo mnie bolec. Dodam ze w szpitalu dostawalam paracetamol w królówie i super dzialal . W domu stosuje paracetamol w czopkach . Nie przyjemne ale bardzo pomaga juz po chwili czuje się 100 razy lepiej. Proszę się nie dziwić z historia o mamie ale mam 17lat i lekarz kazal mi przez co najmniej tydzień leżeć . Pozdrawiam

  13. lucyna napisał(a):

    Jestem 3 dobę po usunięciu migdałów nie jest tak źle piję rumianek i jem serki zupkę zmiksowaną trochę boli ale bez przesady

  14. Ninare napisał(a):

    Witam. Ja zabieg miałam w znieczuleniu miejscowym 04/04/2016, w czwartek zostałam wypuszczona do domu. Samo wycięcie było do przeżycia, 2 doby po zabiegu również. Koszmar zaczął się od środy, ból, obrzęk, zaciskające się gardło, gorączka, ból głowy, zębów i uszu.. Po prostu apogeum zła. Dziś mija tydzień i powoli dochodzę do siebie.
    Moja dieta składa się z chłodnych posiłków:
    – zupy mleczne, rosół i miksowane zupy
    – puree ziemniaczane, owoce z kompotów, jogurty pitne, jajka gotowane na miękko, kisiel/budyń, kisiel z siemienia lnianego – bardzo pomaga na nawilżenie i odbudowę śluzówki
    – wszelkie napary z ziół działające antyseptycznie: szałwia, rumianek, miksy ziół dostępne a aptekach
    – na deser lody i leki przeciwbólowe 😀

  15. Dorota napisał(a):

    Mój syn 5 maja ma zabieg usunięcia 3 migdalka i podciecia bocznych, a 8 maja mamy zaproszenie na I komunię. I mam związku z tym problem czy będę mogła wziąść go! Jak to po tym zabiegu jest?

    • Monika napisał(a):

      Doroto dziecko powinno tydzień leżeć – chociaż odpoczywać i w żadnym razie nie wychodzić na dwór do pierwszej kontroli która z reguły jest za tydzień po zabiegu. 3 dni po to zdecydowanie za mało możesz dziecku jedynie zafundować szpital ale decyzja zależy od Ciebie

    • edyta napisał(a):

      Mój syn był na wycięciu migdałów bocznych i tego trzeciego. W czwartek mu zrobili zabieg a w piątek wypis do domu. Zalecenia – 7 dni obowiązkowo dziecko ma być w domu, dieta lekka i badanie w szpitalu po 6-7 dniach od zabiegu. Zabroniony większy wysiłek i wychodzenie na dwór przez tydzień po zabiegu.

  16. Martyna napisał(a):

    Moja corka miala 12.04.2016 usuwane wszystkie trzy migdalki zabieg trwal 40 min w znieczuleniu ogolnym przez pierwsza dobe miala problemy z piciem wody czy jedzeniem lodów strasznie ja bolalo i wymiotowala.Na drugi dzien lekarz jej podal sterydy i zaczela jesc i pic. Na obiad dostala juz kasze z miesem i zupe. Teraz je troche nie chetnie bo ja boli ale po troszke je lody nabialy i to co powinna po wycieciu i pije wode i rumianek. Po takim zabiegu dziecko nie moze sie wysilac jezdzic rowerem i inne czynnosci wysilajace organizm. Co 8 godzin dostaje lekki przeciwbolowe.

  17. Magda napisał(a):

    Moj syn miał wczoraj usuwane wszystkie 3. W życiu bym nie zgodziła się na przycinanie dwóch pozostałych. Mislam taki przypadek w rodzinie. Potem okazali się ze trzeba pozbyć się reszty a to następny zabieg. I to był horror zostały uszkodzone struny głosowe ponieważ przyciete migdały przyrosty jak chcialy. 2.5h trwał zabieg potworny. Ludzie nie godz cie się na przycinanie bo w rezultacie po dwóch latach i tak trzeba he usunąć ale wtedy to jest koszmar. 3 miesiące po nadal nic nie mogła jest ta osoba.
    A co do komunii po migdalkch to zależy od pacjenta. Mój syn ma dziś temp ok38 i boli go gardło.

  18. Madlena napisał(a):

    Zabieg miałam wykonany w czwartek w znieczuleniu ogólnym, czytając opinie nastawiłam sie na mega ból i sie miło zaskoczyłam! Boli, fakt ake przy przełykaniu sliny porównywalny ból do anginy, w dzień zabiegu nic nie jadłam i nie piłam ale dnia następnego fakt ze po mału ale jadłam chleb (bez skórek) pierogi ruskie i danonki i lody W nocy obudził mnie ból gardła dostałam kroplówkę z ketonalem i wszystko było ok w sb wypuścili mnie do domu wykupiłam środki przeciwbólowe przed snem wzięłam tabletkę cała noc przespana i tak po mału do przodu naprawdę nie ma sie czego bać zabieg pod narkoza nic nie boli trzeba zacząć szybko jeść normalne rzeczy żeby mieć sile do powrotu do zdrowia (oczywiście niedozwolone napoje gazowane ostre i gorące no i %%) i będzie wszystko dobrze 😉

  19. Emaja napisał(a):

    We wtorek miałam usunięte migdałki w znieczuleniu miejscowym, zabieg wyglądał jak wizyta u dentysty, ale pod koniec prawie zemdlałam. Po zabiegu – masakra, straszny ból, jeśli miał ktoś ropne anginy to można to porównać. Dziś jest sroda, jest lepiej , bez środków przeciwbólowych. Jem tylko jogurty i lekkie zupki. Na szyi okłady z lodu
    Nie jest tak źle ☺

  20. Piorun napisał(a):

    To i ja napiszę coś od siebie…
    1.06.2016 – zabieg, 4.06.2016 – wypis ze szpitala, 06.06.2016 – boli!!!!
    Informacyjne dla przyszłych idących na zabieg.
    Zabieg miałam w szpitalu na Banacha w Warszawie. Znieczulenie ogólne. Nic strasznego, dostaje się „głupiego jasia”, następnie usypiają i budzisz się po wszystkim.
    Po zabiegu jak się wybudziłam miałam mdłości ale jak tylko to powiedziałam to dostałam coś w zastrzyku i przeszło. Zawroty głowy około dwóch dni. Pierwsze dwa dni były ok, tzn do przeżycia jak przy anginie. Ciężko połknąć wodę, ja mam nawet problem ze śliną :/ Od dwóch dni ból jest większy, dodatkowo zaczęły boleć uszy i troszkę głowa. Jutro kontrola w szpitalu, okaże się czy zmienią leki przeciwbólowe i antybiotyk. L4 u mnie prawie 3 tygodnie.

  21. Kornelia napisał(a):

    Ja jestem 7 dzień po wycięciu i powiem szczerze, że nie ma tragedii. W szpitalu byłam 5 dni i wtedy miałam podawany ketonal dożylnie. Teraz biorę lek rozpuszczany w wodzie Aulin i bardzo mocno działa. Ból da się przeżyć, ale od soboty mam problem z tym że przy wielu potrawach mnie nieziemsko piecze jedna strona gardła. I odkryłam, że dużo lepiej znoszę normalne jedzenie, tj. jajecznica, kasza, kurczak gotowany, niż zupy kremy i ziemniaki ze śmietaną, które jadłam w pierwszych dniach gdy tylko bolało przełykanie, ale nie piekło. Widocznie śmietana szkodzi bo jest kwaśna, a w kremach jednak troszkę przypraw jest i może same warzywa też podrażniają. Więc jeśli też zaczęło was piec to polecam spróbować odstawić papki i spróbować kurczaka i jajek. Jak się dobrze pogryzie to przejdzie 🙂

  22. Ira napisał(a):

    Ja bylam operowana 28.06.2016 w niemczech leze jeszcze w szpitalu jutro wypis 3.07.2016.Po operacji czulam sie dobrze bol jak przy zapaleniu migdalkow,dalo sie wytrzymac,drugiej dzien i trzeci po operacji Problem z krazeniem powidzieli ze to normalna reakcja po Narkose mdlosci i tym podobno.
    Najstraszniejsze jest jedzenie bez smaku wszystkiego gotowane lub rozgototowane jak tu czlowiek ma dostalach Silber ale to podobno normal licze godziny Do wyjscia

  23. reg napisał(a):

    ja jetem piątą dobę po wycięciu migdałów i powiem wam boli przy przełykaniu jem miękkie rzeczy i bez przypraw jeszcze z tydzień będzie mnie bolało tak mówi lekarz bez leków przeciwbólowych nie da rady do picia najlepszy rzadki kisiel a w domu zrobię siemnię lniane ,i owsianki na mleku

  24. Ropuska napisał(a):

    A u mnie zabieg 11.07.2016 na znieczuleniu miejscowym. Malo przyjemny… Ale nastepnego dnia wypuscili mnie ze szpitala panstwowego do domu. Przez tydzień lezec i wc. Po tygodniu pierwszy spacer. Zwolnienie na 2 tygodnie. Bol do opanowania przez srodki przeciwbolowe i plukanie tantim verde. Najgorzej jest rano.
    Jem jjuz prawie wszystko, duszone ziemniaki, jajko sadzone, rosół, chleb bez skórki + budynie kisiele.

  25. Mama napisał(a):

    Mój syn nie wymiotował w pierwszej i drugiej dobie bolało go gardło jadł lody jogurty i zupy zmiksowane trzeciego dnia jakby operacji nie było może to od wieku zależy? Syn ma 8 lat.

  26. Witek napisał(a):

    Ja jestem 10godzin po wycieciu i umieram z glodu. Jestem w szpitalu moze rano pozwola mi zjesc cokolwiek albo jakis kisiel ale przede mna dluga noc. Czuje sie okropnie, tzn bol gardla to kit ale nasluchalem sie zeby przed znieczuleniem dlugo nie jesc wiec w sumie to nie jadlem juz nic od 30h a jestem po operacji i potrzebuje energii zeby goic rany i wgl miec sily. Co mam zrobic?!! Boje sie ze strace przytomnosc do rana z glodu, to najgorsze ludzkie pragnienie, nie wyobrazam sobie jak jest w Afryce albo jak bylo w obozach koncetracyjnych.

  27. Maciek napisał(a):

    Witam
    Zabieg usunięcia migdałów miałem 19.08 i dopiero dzisiaj po 7 dobach zaczynam czuć ze żyje. Od wczoraj zacząłem jeść normalne produkty i obiady za czym najbardziej tęskniłem. Przez tydzień schudłem 7 kg. Zabieg miałem wykonywany w znieczuleniu ogólnym, ze szpitala wyszedłem na własne rządanie na drugi dzień. Przez cały czas czas nie stosowałem środków przeciwbólowych nawet w szpitalu po zabiegu gdyż jestem ich przeciwnikiem. Ból jest porównywalny do tego przy ropnej anginie a wiec do zniesienia. Najgorzej jest z jedzeniem, ale dacie radę! 🙂 najważniejsze ze pozbyłem się nieprzyjemnego zapachu z ust!

  28. anna napisał(a):

    Proszę pomozcie mi… Jestem 5 dzien po zabiegu.. Bol jest okropny…nie potrafie go zniesc. Kiedy polykam sline… Czuje ze sie udusze zaraz, uszy mnie okropnie do tego bola… … Caly czas placze przez to ! Nie chce nikogo widziec ani nic … A najgorsze ze nie mam glosu. Mowie tak niewyraznie …nikt mnje nie moze zrozumiec co utrudnia mi funkcjonowaniew zyciu !!!! Prosze…niech ktos mnie uspkoi i powie ze naprawde to minje wszystko po 14dniach…:(( mam 23 lata

  29. Benek napisał(a):

    Witam ja operację miałem 14 09 2016 Jadę cały czas na ketanolu Nie jest źle Myślałem że będzie gorzej po zabiegu ok 3 godz nic nie pić po 6 godzinach zimna woda I dobę po zabiegu można już Kisiel lody bez posypki żadnej przyprawy sól cukier jogurt pitny Pozdrawiam życzę wszystkim dużo zdrowia

  30. Meagge napisał(a):

    Witam. Miałam usuwane migdałki 09.09.2016 we Wrocławiu w Medicusie w znieczuleniu ogólnym. Po wybudzeniu nie było żadnych odruchów wymiotnych ani mdłości. Ketonal w kroplowce, serki Danio, kisiel i woda. To było moje menu po zabiegu. Wypis nastepnego dnia. Przepisany został nimesil i tramal. Pierwsze dni były bardzo bolesne, ciężko było cokolwiek przełknąć, do tego promieniujacy ból do uszu. W dalszym ciągu jadłam serki, kisiele, budynie i piłam siemię lniane. W 7 dobie wystąpił krwotok. Udałam się do kliniki, dostałam kroplowke z lękiem przeciwkrwotocznym, nawadniajacym i przeciwbolowym. Na drugi dzień w 8 dobie znowu pojawił się krwotok. Lało się i z gardła i z nosa. Zaczęłam zażywać Cyclonamine. Dzisiaj jest 9 dzień po zabiegu. Mam nadzieję, że te wszystkie komplikacje są już za mna i że z każdym dniem będzie lepiej.

  31. Oliwka napisał(a):

    Jutro rano mam się stawić w szpitalu.. zastanawiam się czy już jutro mi wytna migdały? I ile mogę ewentualnie zostać po zabiegu… czy rano mogę zjeść nornalnie śniadanie…? Opowiadajcie co wiedzie ☺

    • sierka k napisał(a):

      Iestem 9 dzien po wycieciu migdałów mam goracze i bez tabletek przeciwbulowych ani rusz jutro udaje sie do laryngologa bo jak bolało mnie przed usunieciem prawa strona tak tez bolo niewiem co robic

  32. Kasik napisał(a):

    Usuwane migdałki miałam 16 dni temu i między czasie trafiłam 3 razy do szpitala! Za każdym razem były to powikłania po zabiegu – krwawienie, skrzepy. Miałam w sumie 3 zabiegi, pierwszy to wycięcie migdałów, a potem dwa razy usuwanie skrzepów, krwiaków, mam już serdecznie dosyć powrotów do szpitala. Niestety cały czas walczę z bólem gardła i ucha. Dieta od ponad dwóch tygodni płynna i papkowata. Zmiksowane zupy, serki typu danio, płatki z mlekiem ( papka), serek wiejski, kaszka manna budyń itp Mam nadzieję, że niedługo będzie lepiej. Pozdrawiam i życzę Wam powodzenia!

  33. Ola napisał(a):

    Caly zabieg trwal 3 godziny razem z wybudzeniem. 5 dni w szpitalu. Obecnie 5 dzien po usunieciu migdalow. Z dnia na dzien gorzej. Bol podczas przelykania ogromy do tego bol uszu i uczucie balonu. Jakby glowa byla balonem. Jedyne co zjadam to zblendowana zupa. Pierwsze proby jedzenia i picia konczyly sie przelewaniem przez nos i krztuszeniem sie. Jestem oslabiona. Szczekoscisk. Biore poltram combo i lek przeciwkrwotoczny. Gardlo wyglada jak po bombie…

  34. Piotr napisał(a):

    Hey,
    W poniedzialek 27.03 mialem zabieg na znieczuleniu ogolnym. Po przebudzeniu podali morfine i sru na swoj blok. W szpitalu lezalem tydzien ”dla mojego dobra” chociaz patrzac, ze nie mialem bolu uszu to dobrze, ze to zrobilem. Dostawalem w szpitalu z rana i na noc dozylnie pyralgine plus jakas kroplowka bodajze na krzepliwosc. Wyszedlem w piatek wszystko w porzadku oczywiscie najgorsza noc, bo przeciwbolowe slabsze… W niedziele dostalem lekkiego krwotoku lecz nie chcial sie zatamowac i praktycznie przez 2 dni plulem krwia. Zglosilem sie na kontrole dostalem przeciwkrwotoczne leki jak i przeciwbolowe nimesil (tak, na miesiaczke – zabawne). Ogolnie w szpitalu dzieki kroplowkom bol byl znikomy moglem przespac cala noc natomiast po wyjsciu na przeciwvolowych tabletkach bylo duzo gorzej. W szpitalu tez nie dostawalem papek tylko normalne jedzenie podobno dlatego ze czym szybciej wroce do normnych pokarmow tym wiecej witamin trafi do organizmu i sie zagoi szybciej.
    Jestem 11 dzien po operacji. Nocy calej nadal nie przespie, jedzenie memlam kilka godzin ale bol jest delikatny ( no chyba ze przeciwbolowy przestanie dzialac).
    Czytajac wszystkie komentarze stwierdzam, ze lepiej zostac w szpitalu troche dluzej, bo co za roznica czy meczysz sie w szpitalu czy w domu, a tu pielegniarki skacza wokol ciebie jak cos jest nie tak. No i tez watroba nie obrywa tak bo dostajecie dozylnie.
    Pozdrawiam!

  35. spdf napisał(a):

    Jestem drugą dobę po zabiegu, dzisiaj wyszłam ze szpitala. Dostałam pyralgine i jakąś kroplówkę dożylnie przed zabiegiem w znieczuleniu miejscowym. Czekam nadal aż zacznie mnie boleć :’) na drugi dzień dalej nie prosiłam o przeciwbólowe, bolało tylko przy przełykaniu, ale mniej niż podczas anginy którą przechodziłam kiedyś, więc stwierdziłam, że to znośne ;p ale skoczyła mi temperatura prawie do 38 stopni, więc dali mi przeciwbólowe i miałam więcej pić, po 3 godzinach temp. była już ok. Czasem jak piję wodę to jest takie dziwne uczucie, jakby woda się do nosa wlewała i dziwny jest zapach z ust, ale mam nadzieję, że to normalne 🙂

  36. Ona napisał(a):

    Dzisiaj niedziela, zabieg miałam we wtorek, znieczulenie ogólne. Nie miałam żadnych mdłości ani nic w tym rodzaju. Już drugiego dnia przeciwbólowe wzięłam tylko rano i na noc, następnego dnia i w kolejne nic. Ból jest do zniesienia, aczkolwiek posiłki trwają długo. W szpitalu podawany jest do wenflonu strzykawką lek przeciwkrwotoczny oraz przez kroplówkę antybiotyk. Do domu dostałam antybiotyk w tabletkach na następny tydzień. 5 kg mniej przez te kilka dni. W szpitalu normalne jedzenie, żadnych papek itd. Mówili, że tak się szybciej zagoi, bo coś typu jogurt oblepia ściany gardła i bakterie się mnożą, a już np. chleb usuwa niepotrzebne osady

  37. Oskar napisał(a):

    We wtorek 20.06.2017 miałem zabieg wycinania migdałków w narkozie. Na początku było tak zwane uczucie „kluski” w gardle, jadłem tylko zupy i lody. Teraz jest czwartek i wróciłem do domu z pakietem leków. Mam już ten biały osad, czyli rana się szybko goi… boli cały czas, ale mogę pić wodę i jeść np. ziemniaki. Powiem tak, jeśli się boisz – bądź spokojny. Na pewno będzie bolało po zabiegu, ale to nie jest przegroda nosowa, przeżyjesz. Krwotoki zdążają się mega rzadko, jeśli się odpowiednio dba o ranę. Czuje, że za tydzień będzie już zupełnie dobrze. Polecam wszystkim spokój, bez siania paniki, i traktowanie tego jak zwykłą chorobę. PS: lody jedzcie powoli, zupy tym bardziej, i nigdy nic ciepłego!!!!!!!

  38. Mika napisał(a):

    Miałam wycinane migdały 6 dni temu bez narkozy na znieczuleniu miejscowym. Sam zabieg do przeżycia nie było się czego bać. Ból nie jest straszny jakoś da się wytrzymać ale biorę leki przeciwbólowe żeby się nie męczyć. Trzeba się oszczędzać po zabiegu najlepiej przelezec ten czas i dać ranie się zagoic. Po zabiegu zbytnio nie mam uczucia głodu. Jem bardzo mało wszystko maksymalnie przetarte schudłam 6kg ale z tego co widzę to normalne.

  39. An napisał(a):

    Ja mialam zabieg 2.08 i jeszcze jestem w szpitalu. Wycinanie bylo w znieczuleniu miejscowym, najbardziej bolaly zastrzyki w migdaly. Na drugi dzien kazali mi juz normalnie jesc i pic rumianek. Ciezko mi sie przelyka, bola uszy, zeby i prawie w ogole nie moge mowic. Co kilka godzin dostaje antybiotyk dozylnie i leki przeciwbolowe i ponoc ladnie sie goi.

  40. Spark napisał(a):

    Operacja przebiegła dobrze tak mi powiedział lekarz ,a operacja 07.07.2017r.
    W pierwszym dniu tylko tylko kroplówki. Drugi dzien kroplowki oraz zupa ( woda )krupnik na obiad a na kolacje bułka wrocławska z boalym serem.Trzeci dzien na sniadanie bulka i jakaś wedlina, obiad pomidorowa z makaronem , ziemniaki z powiedzmy mielonym wszystko delikatne .W pierwszym i drugim dniu bylo ok ale w trzecim zaczęło mnie strasznie boleć, ciężko połknąć slinę. Bylem u lekarza przepisał antybiotyk oraz dał tabletkę na grzyby, nie mówił czy coś podejrzewa.
    Do tego dopisal tramal, powiem szczerze nigdy w zyciu , zanim odlecialem to przez pare minut zaczęła mnie boleć głowa brzuch i straszny ucisk w klatce piersiowej nie wspomne o wymiotach.
    Narazie jest ok gardło boli lecz czekam na kolejne dni gojenia się .

  41. Grzesiek napisał(a):

    Wczoraj przed zabiegiem 20.08.2017 przeczytałem całe forum od deski do deski. Milion mysli jak to bedzie. Morał jest jeden kazdy organizm przechodzi to inaczej i jest jeszcze kwestia wykonania przez lekarza. Jestem 27 godzin po zabiegu na znieczuleniu miejscowym wczoraj okolo 10 h po zabiegu zjadlem maly kubek lodow waniliowych i wypilem actimelca dzisiaj śniadanie 4kromki batonu z maslem bez skorki dolnej a teraz wlasnie normalnie zjadlem obiad ziemniaki z pulpetem w sosie i troszke marchewki. Lekarz powiedzial ze to przypadek 1 na 500. Oczywiscie wszystko powoli mieląc w buźce. Do tego ketanol w kroplowce co 3-4h i cos na szybsze gojenie sie ran. W kazdym razie podsumowujac nie ma sie czego bac i sie ze soba cyckac po zabiegu bol bedzie bo musi bolec od tego sa leki zeby to zniwelowac. im szybciej zacznie sie przelykac to szybciej bedzie budulec do odnowy pozdrawiam.

  42. talina napisał(a):

    mam umówiony zabieg na 14.30 a do domu już o 17.00 – czytając komentarze, że 5 dni w szpitalu to jak dam radę w domu ? jeśli ktoś miał ambulatoryjnie usuwane migdałki to proszę o informacje. coraz bardziej się boje

  43. Robert napisał(a):

    Witam jestem po zabiegu wycięcie migdałków i plastyka podniebienia. Zabieg był 17.10. 2017 cała rekonwalescencja trwa około dwóch tygodni teraz jest super tylko pozostał brak smaku i to chyba najwieksza zmora. W razie pytań proszę pytać pozdrawiam Robert

  44. Iryna napisał(a):

    26.10.2017 miałam zabieg usunięcia dwóch migdałków pod narkozą. Na operacje poszłam spokojnie, położyłam się na stół, atmosfera była bardzo miła. Lekarzy pytali mnie o moje życie, czym się zajmuje, No i zasypiam… budzę się na swoim łóżku, nade mną stoją szokowane lekarze. Rozumiem że coś poszło nie tak… ale zbytnio nikt nic nie mówił.
    Dowiedziałam się ze miałam krwawienie i musieli mi szyć, ale to nic w poruwnaniu z tym co bylo po obudzeniu od narkozy. Krzyczałam tak że cały oddział nie rozumiał co się dzieje, miałam panikę, płakałam. Co gorzej i od czego mi wstyd, to trzymałam męża swojej lekarki (a on tez lekarz który był przy operacji) za rękę i ciagnelam do siebie żeby ze mną się położył ;DD
    Jak mi mówili jeszcze, bo tego wszystkiego rzeczywiście nie pamietam, ze pytali dlaczego ja płacze. No i odpowiadam ze boje się, bo już narkoza nie działa a operacji nie było! I dalej płakałam 😀

    Wiadomo, operacja za gardle i pierwszy dzień nie rekomenduje się nawet rozmawiać. Ja niestety byłam w panice po narkozie i to dało ogromny minus… bo zaczęło się krwawienie i do organizmu trafiło dużo krwi…
    Caly dzień, po całkowitym obudzeniu, czułam się już dobrze. Trochę ból, ślinę wypluwałam. No i mój tata spokojnie sobie poszedl do domu.
    Pierwsza noc… sama w pokoju i się zaczęło. Wymiotowałam, jak potem zauważyłam to wymiotowalam krwią, dostałam zastrzyku który mi pomógł na pary godzin, a potem od początku. Męczyłam się, z temperatura 37,5. I w ta noc dostałam około trzech zastrzyków.
    Rano już było mi lepiej i zaczęłam nawet jeść.
    Do kateteru rano podali mi antybiotyk, za 10 sekund poczułam mdłości i znowu to samo co było w nocy. I tak po każdym przyjęciu antybiotyku.
    Zamienili mi go i myślałam ze to koniec i najgorsze przeżyłam. No ale nie. Następny problem to błąd lekarzy bo dostałam już 4 dawki antybiotyku (2dni) i żadnego probiotyku… od czego straszne spazmy żołądku. Które mam do tej pory, a dziś 31.10.17
    Jem wyłącznie przecierane zupy, jogurty, budyń. Czuje się trochę lepiej… teraz to około 2-3 miesiacy muszę zdrowo się odżywiać, a może i całe życie (ale uważam ze to +)
    dużo nie schudłam, bo to tez było ciekawe pytanie, ale nie miałam z czego. Bo ważyłam 52, a teraz 50.

  45. Irena napisał(a):

    3 grudnia miałam zabieg usunięcia migdałkow podniebiennych,pobyt w szpitalu wspominam strasznie,bol nie do wytrzymania- ketonal ,pyralgina, nawadnianie na okragło.Przez 3 dni nic nie mogłam przełknąc nawet wody.Spałam na siedząco bo inaczej sie dusilami, kaszel zrywał,opuchnięty mały języczek tyle sliny produkowal że sie nia ksztusiłam -wypluwanie nic nie dało.Bolało porządnie.Na 4 dobe wypis no i problem co mam jesc i jak dam rade.Jadłam serki waniliowe-piłam jogurty i kupilam w aptece nutri drinki [zbilansowny energetyczny pokarm] no i jakos poszlo. Brałam Poltram Combo -zrezygnowałam bo cisnienie wtedy 200na100.Zaczełam pic Nimesil no i tu trafiłam-bol mija na 10godz .Lykam pokarm z minimalnym bolem i śpie bez bólu,7 doba od zabiegu zjadłam nalesnk [jadłam 1 godz-ale zjadłam ], 8 doba zjadlam małe gotowane udko-mocno mielone w buzi,Mam nadzieje ze bedzie coraz lepiej,Polecam NIMESIL saszetki
    bo po nim można jesc dozwolone jedzenie bez bolu gardla ,jezyka i przełyku
    Pozdrawiam wszystkich po takim zabiegu

  46. Mały Miki napisał(a):

    Jestem już piątą dobę po operacji migdałków i podniebienia i nasuwa wciąż tak, że ledwie popijam wodę, a jak jem cokolwiek, to pali jak diabli Generalnie dzieci to jakoś lekko przechodzą abdla mnie to masakra. W pierwszych dwóch dobach ledwie ślinę mogłem przełknąć i to na kroplówkach z przeciwbólowymi Teraz wsuwam przeciwbólowe, jak mentosy i to pomaga tylko gdy nie jem i popijam letnią niegazowaną wodę. Najgorzej w nocy, jak się gardło przesuszy… Jak czytam, takie kocopoły o jedzeniu różnych rzeczy, to niedowierzam, co czytam. To co tam jest wskazane to może da się zjeść po tygodniu i to ostrożnie małymi łyżeczkami, a i tak będzie paliło, jakby ktoś po ranie spirytusem polewał Trzymam kciuki, za tych, którzy jeszcze przed wycinankami. Najedzcie się za wczasu

  47. Justyna napisał(a):

    To ja obalenia wszystkie mity byliśmy na zabiegu w kajetanach w środę a w czwartek już w domu .Dzieci zaraz po zabiegu musiały pić a 3godz po już jadły biszkopty ,zabieg był o 8:30 a kolację dostał normalna o 17:00 nie żadne kleiki czy kaszę tylko pieczywo wędliny ser .Dziś jest piątek a dzieci tylko lekko zmieniony głos

  48. Aga33 napisał(a):

    Witajcie. Dzisiaj wycieli mi migdalki. Jak zasynalam byla 11.15 . Obudzilam sie przed 13. Od 13 do 18 lezalam w lozku. Pilam wode przez slomke. Az tak bardzo nie bolalo. Wypilam actimel. O 18 poszlam do lazienki. Teraz jest prawie 21. Zostaje na noc w szpitalu. Jak na razie jest ok a tak sie martwilam … zobaczymy co bedzie w kolejnych dniach. Jak na razie na 1 tabletce przeciwbolowej. Mam nadzieje ze tak bedzie do konca. Jutro wieczorem napisze jak przebiegl 2 dzien bo 1 naprawde super…pozdrawiam. ps . Mieszkam w Uk wiec tutaj leczenie na pewno rozni sie od leczenia w Pl

  49. Aga 33 napisał(a):

    Witajcie. Dzisiaj wycieli mi migdalki. Jak zasynalam byla 11.15 . Obudzilam sie przed 13. Od 13 do 18 lezalam w lozku. Pilam wode przez slomke. Az tak bardzo nie bolalo. Wypilam actimel. O 18 poszlam do lazienki. Teraz jest prawie 21. Zostaje na noc w szpitalu. Jak na razie jest ok a tak sie martwilam … zobaczymy co bedzie w kolejnych dniach. Jak na razie na 1 tabletce przeciwbolowej. Mam nadzieje ze tak bedzie do konca. Jutro wieczorem napisze jak przebiegl 2 dzien bo 1 naprawde super…pozdrawiam. ps . Mieszkam w Uk wiec tutaj leczenie na pewno rozni sie od leczenia w Pl

  50. Maja napisał(a):

    Dzień 1-Miałam wczoraj podwójny zabieg- usuwanie migdałków i czegoś tam z nosa- mam nazwę po łacinie .
    Przyszłam o 10.30 a wyszłam z budynku o 13.00. Jakby nie nos to było by mi łatwiej- na razie zatkany skrzepami krwi więc buzią oddycham.
    Byłam senna i ospała. Do nocy zjadłam 5 lodów wodnych bez mleka itp, wypiłam ponad 3 litry płynów- wody, rumianku, wody z sokiem i rzadkie smoothie z odrobiną jabłka, wodą z kokosa i sokiem z marchwii- zmielone z lodem w blenderze. Szczypało ale warto było bo ma wartości odżywcze. Przespałam 5h.
    Dzień 2- Piję kolejne kubeczki wody z odrobiną soku i lodem.
    Najlepiej pić przez słomkę.
    Leki to antybiotyk i przeciwbólowe- nie wolno po nich prowadzić. Właśnie gotuję marcgew i miękka zmiksuję z jeszcze nie wiem czym i spróbuję zjeść- wypić
    Unikajcie cytrusów- szczypie. Ogolnie to boli tylko jak przełykam.
    No i mam oddech smoka- dzisiaj zakup gum do rzucia i picie rumianku z miętą i lodem

  51. Dominika napisał(a):

    Mam 21 lat – w szpitalu trzymano mnie 5 dni. Usuwano mi migdałki boczne – znieczulenie ogólne (narkoza). Po zabiegu najgorsze były opatrunki – szwy i tzw”groszki”, które drażniły mi tylną ścianę gardła przy mówieniu i połykaniu śliny, co powodowało mdłości. Po zabiegu były krwiste wymioty. Problem z mówieniem trwały ok 3 dni. Dwa dni na kroplówce, 4 na antybiotykach, przeciwbólowych i przeciwkrwotocznych. Potem przez 3 dni zupki i sondy mleczne. Po 5 dniach puszczono mnie do domu i wtedy nastąpił najgorszy ból – może z powodu odstawienia antybiotyków i przeciwbólowych. Gardło, dziąsła, zęby, uszy, głowa, mięśnie a nawet brzuch. Pojawiły się plamienia 2 tyg przed okresem. Gorączka ok 38 stopni. Biegunka. Ogólne osłabienie organizmu – nie polecam długich gorących pryszniców, bo rany mogą zacząć krwawić albo można omdleć z osłabienia. Najgorsze są wieczory i noce, w dzień całkiem znośnie. Jest dzień 7 po zabiegu, żywię się zimnym mlekiem, jogurtami, kaszą manną, zupkami, budyniem, obiady typu ziemniaki puree i kotlety mielone itp. Może jestem beznadziejnym przypadkiem, ale niestety u mnie tak to wygląda 🙁

    Ogólnie zakaz gorących napoi i jedzenia, gorących kąpieli/pryszniców, alkoholu, wysiłku fizycznego, wychodzenia na słońce (najlepiej wgl nie wychodzić aby nie złapać jakiejś dodatkowej infekcji). Rano i w południe paracetamol, na noc coś silniejszego. Tydzień po zabiegu można stosować coś typu Lanimax T w aerozolu.

    Oby szybko się zagoiło a anginy nie wróciły.
    PS Dostałam zwolnienie lekarskie na 22 dni!

  52. Wiktoria napisał(a):

    Po jakim czasie po wycieciu migdałków można zacząć jeść słodycze?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.